• Wpisów: 74
  • Średnio co: 28 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 12:42
  • Licznik odwiedzin: 6 223 / 2148 dni
 
martafi
 
Rok temu wyszłam na dwór i mój kolega przyprowadził na osiedle swoich kumpli. Często sie z nimi spotykałam w wakacje i nawet w jednym z nich sie zakochałam. Potem gdy zaczęła sie szkoła miałam inne problemy niz oni, więc szybko o nich zapomniałam.  
 Ale teraz jak go pierwszy raz ujrzałam to od razu wiedziałam, że znów mi to wróci. On ma ciągle jakąś dziewczynę, dlatego ja z tym bardzo walcze. mam w******e, udaje że mnie on gówno obchodzi...
    Ale często mi sie to po prostu udaje bez problemu, bo on jak rzadko kto potrafi mnie wk***ić!
    Niby udaje ze jest miły i że mnie lubi a tak to łazi po ulicy z różnymi lafiryndami.
    Ja mu pokazuje ze mam w******e i kręce przed nim tyłkiem i wciągam brzuch i moim celem jest to by on sie we mnie zakochał.  
    Ale słowo ,,ZAKOCHAŁ,, to troche za dużo, bo ja go tez nie kocham i nie moge tak tego ująć. Raczej podoba. I ja chce by sie we mnie zauroczył, bo brzydka nie jestem.
    A potem jak sie spyta o chodzenie, to po prostu spierdole i pokaże mu że wszystkiego też nie może mieć! Będe go nadal zaczepiała ale NIGDY z nim nie będe, nawet jeśli moje serce tak bardzo by chciało. MUSI MIEĆ NAUCZKE

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego